Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
prawdziwe uczucie? bajka? zycie to gra...
KSIEGA

Było...

27181

Dodaj mnie do ulubionych


Księga Gości


Ulubieni





LINKI

Lovesick blog


ARCHIWUM

2007
Grudzień
Październik
Sierpień
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec





Blog.pl

design by gingery


prawdziwe uczucie? bajka? zycie to gra...

w egipcie było jak w bajce... cudne krajobrazy, pustyna za oknem, dzika afryka... przytojni, modnie ubrani arabowie, kochający polske za wszystko... nawet romansik z kelnerem miałam...stary piernik chciał mnie kupic za 1000wielbłądów... :) kąpałam sie w kamienistym morzu czerwonym, opalałam na slicznym basenie przy ponad 40st.C, ba byłam nawet w dyskotece pacha na grubych baletach :) przezycia niepowtarzalne. brak zasad ruchu drogowego, 20 osób w 10-osobowym busiku z drzwiami na sznurek, picie alkoholu na ulicy, rozkoszowanie sie słodką wolnością...
to było coś!
przereklamowany sfinks, poteżne piramidy, krzyczący na straganach arabowie, kobiety zakute w suknie po oczy, rej jachtem po morzu czerwonym, które ma niebiański kolor, rajd na quadach przez pustynię...:) no i niezapomniany lot samolotem, tez zresztą z podrywem. podrw w samolocie, hotelu, dyskotece, wszedzie... to sie nazywa mieć powodzenie :P

wróciłam do domu i...myślałam, że sie rozpłacze. pustka.

potem kreciłam z chłopakiem, z tym co w zeszłym roku, 3 lata młodszym...to nie jest to, czego bym chciała, na pewno... to przecież dzieciak... ale, jaki niezły...

potem 2 dni nad bałtykiem. zero pogody. ale tez balety. grzeczna byłam, bo...

poznałam kogoś... tak. na durnym czacie. sama nie wiem co o tym myśleć. starszy 5 lat ode mnie. koleś tez po przejściach. troche niepasujacy do mnie chyba. ostatnio gadalismy w nocy przez telefon 3,5 godziny...do 4.40 nad ranem...on powiedział, że kocha...przez sms-a... ;/ (półprzytomna odczytałam go i dalej poszłam spać) ale naprawde wydaje mi się, że on do mnie duzo czuje ... A JA?? NIC! zimna jak lód. niby mi zalezy, fajnie bedzie sie spotkać, ale...czy to jest to, czego ja chcę? czy ja juz może wogóle nie mam uczuć? a może jednak nie jest tym własciwym? a jesli wpuszcza mnie w maliny, i każde jego słowo to kłamstwo? co bedzie, gdy juz spotkamy sie w ta sobote?

kumpela powiedziła mi wczoraj, że jesteśmy takie same pod pewnymi wzgledami. patrzymy na wszystko z góry i jesteśmy nieczułe dla facetów, gdy zaczynamy mieć wątpliwości...to dało mi dużo do myślenia.


ja jeszcze nigdy nie byłam w poważnym zwiazku. albo chociaz w zwiazku na stałe. nie wiem, nie potrafie byc może zaufać. życie juz tyle razy mnie raniło, bolesnie skopywało mi tyłek...
i ten strach przed nieznanym...

i znowu, psycholka z kłopotami sercowymi...

ja pragnemiec kogos przy sobie i oddac swoje serc, ale jednocześnie panicznie boje sie zranienia...

PRZYTUL !!!

czarna-kredka 17/08/2007 12:14:03 [Powrót] I co o tym myślisz?



"brak zasad ruchu drogowego" - trudno uwierzyć, póki sie nie zobaczy :P
"wyznał miłość przez smsa" - hehe, wybacz ale sie uśmiałem (mógł to zrobić przez 4 godziny rozmowy :P)
kazet 17/08/2007 14:04:57
| http://kazet.blog4u.pl IP: zalogowany